Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się ile gotować bób? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka oczywista.
Jednak zanim przejdziemy do gotowania bobu, dowiedzmy się czym on właściwie jest. Bób – a poprawnie wyka bób – to warzywo jednoroczne. Wyglądem przypomina nieco przerośniętą fasolę, ale podobieństwo dotyczy jedynie strąków tej rośliny.
Roślina ta pochodzi najprawdopodobniej z południowo-wschodniej Azji lub północnej Afryki. To jedna z pierwszych roślin strączkowych znanych człowiekowi, o czym przeczytać możemy nawet w Biblii. Uprawiana jest od ponad 5 tysięcy lat.
Warzywo to jest doskonałym źródłem magnezu, wapnia, żelaza, oraz witamin. Jest również bogaty w białko i błonnik. Dostarczy nam również cennego kwasu foliowego (który szczególnie przydatny jest kobietom w okresie ciąży). Przypisuje się mu również właściwości lecznicze. Dawniej używano go m.in.: przy problemach żołądkowych (np. biegunkach) oraz w leczeniu trudno gojących się ran i owrzodzeń.
Działa również odkwaszającą, antyrakowo,a także może przeciwdziałać anemii.
Bób, sam w sobie jest rewelacyjną opcją jako przekąska – pamiętać należy jednak, aby nie łączyć go z kalorycznymi czy tłustymi dodatkami, ponieważ sam w sobie bób jest całkiem kaloryczny (100 gram to około 60 kcal – podobno aby spalić taką porcję należałoby jeździć na rowerze przez 6 minut). Jego jedzenie jest bardzo wciągające!
Warzywo strączkowe, które latem króluje na targowiskach gotuje się średnio 15 minut. Czas gotowania bobu uzależniony jest od jego świeżości. Młody bób może być gotowy nawet w 10 minut, ten z końca sezonu może gotować się nawet przez pół godziny!
Wybierając bób należy zwrócić uwagę w jakim opakowaniu jest on sprzedawany. Idealnie byłoby gdyby można byłoby dostać bez żadnego opakowania (ziarenka na wagę, które luzem leżą na stoisku, a my po zakupie pakujemy je do swojej lnianej torebki lub innego pojemnika). Powinniśmy unikać kupowania bobu w plastikowych opakowaniach – co jest niestety częstą praktyką. Warzywo tak przechowywane przez sprzedawców zaczyna kisnąć, wydzielając nieprzyjemny zapach oraz powoli zmienia kolor na żółty bądź brunatny. Młode ziarna, które zostały świeżo wyłuskane ze strąków charakteryzują się żywo zieloną barwą, jędrnością oraz gładką skórką.
Jednak do rzeczy, ile czasu należałoby gotować bób?
Podaję uniwersalny sposób na ugotowanie bobu, ponieważ istnieje wiele metod i szkół jego przyrządzenia. Główne różnice to na przykład temperatura wody, jedni wrzucają bób do wrzątku drudzy do zimnej wody.
Przed przystąpieniem do gotowania bobu należy go najpierw przepłukać pod bieżącą wodą. W tym czasie można zagotować w garnku wodę z łyżką soli. Do gotującej się wody wrzucamy bób i zostawiamy go na ogniu przez 10 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy warzywo jest już gotowe do spożycia. Jak to zrobić? Sprawdzić to możemy wyławiając jedno ziarenko i sprawdzając najpierw jego skórkę (powinna być lekko pomarszczona), jak i środek, który powinien być ugotowany ale niezbyt miękki (rozgotowany bób traci swoje cenne właściwości odżywcze, takie jak witaminy z grupy B, witaminy C i A). Jeśli po tym czasie ziarenka bobu są nadal twarde należy go gotować przez kolejne 5 minut, po czym ponownie sprawdzić czy jest już gotowy.
Bobu nie ugotujemy z zegarkiem w ręku, co do minuty – tutaj potrzeba nieco wyczucia. Jeśli po 10 minutach gotowania młodego bobu uznasz, że jest on odpowiedni dla Ciebie w smaku to znaczy, iż czas jego przyrządzenia był właściwy. Innym razem możesz gotować bób 25 minut i uznać, że potrzebuje on kolejnych 10 minut na dogotowanie i to też będzie dobry czas.
Ugotowany bób najlepiej smakuje sam. Można go jeść zarówno ze skórką -łupinka zawiera wiele cennych wartości odżywczych – jak i bez niej. Znajdziemy grupę odważnych, niektórzy jedzą go nawet na surowo dodając na przykład do sałatek. Smak ugotowanego bobu możemy podkręcić dodając do niego łyżkę masła lub garść posiekanego koperku. Niedojedzone pozostałości można wykorzystać w zupach, zrobić z nich pastę na kanapki albo wykorzystać jako jeden ze składników do zrobienia warzywnych kotletów. Hitem w ostatnim czasie jest hummus z bobu, a do jego zrobienia potrzeba zaledwie kilku składników: ugotowany bób, oliwa, czosnek, podsmażona cebula, sok z cytryny oraz sól i pieprz do smaku. Wszystkie składniki należy umieścić w blenderze lub malakserze i zmiksować na gładką, jednolitą masę. I już!
W sklepach przez cały rok można kupić bób mrożony bądź konserwowy, a także wiele różnych mieszanek past do smarowania chleba.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here